Popularna sieć peer-to-peer KaZaA jest ostatnio w sporych tarapatach. Atakowana jest ze wszystkich stron przez potężną branżę fonograficzną i filmową, zaniepokojoną skalą piractwa prowadzonego za pośrednictwem tej sieci. Trwający w tej chwili proces sądowy może doprowadzić do całkowitego zniknięcia KaZaA. Ostateczne rozstrzygnięcie spodziewane jest 31 stycznia. Jednak KaZaA już wczoraj, "w geście dobrej woli", zawiesiła możliwość pobrania klienta KaZaA ze swojej strony. Oznacza to, że do sieci nie będzie mógł zapisać się żaden nowy użytkownik. Osoby już korzystające z KaZaA nie mają się na razie czego obawiać. Serwery jak dotąd działają normalnie.