eDarling PL
  Szukaj:
Szukaj Ustaw jako stronę startową Dodaj do ulubionych Rejestracja Forum Kontakt z redakcją
Aktualności Katalog WWW Forum Chat Gracze Download Literatura Informacje Wyróżnienia Archiwum Ankiety Mapa serwisu Redakcja
PCmaniak.pl
Aktualności
Artykuły
Forum
Archiwum
Ankiety
Katalog WWW
Literatura
Opisy programów
Humor
Finanse
Download
Patche
Programy
Tapety
Ikony
Skiny
Czcionki
Gry
Gracze
Recenzje gier
Kody do gier
Solucje
Screeny
Codzienne newsy na Twoj e-mail:
Więcej informacji
Forum
Zestaw ok. 3000 zł
Problem w grach co trzeba wymienic?
Sprzęt 1800 - 2000zł
Program do zabezpieczania prywatnych płyt dvd
Karta muzyczna
Dołożenie pamięci do starej-prosba o porade
Rozkminka nad 3800+ na s.939
[Router D-link 604] Przekierowywanie portów - problem.
Niedziałające klawisze Q,A,Z oraz Tab
Problem z wejsciem sluchawkowym w glosniku...
Product Recovery
skladanie kompa.. pomoc
Co by sie przydało wymienić?
[karta graficzna]MSI GeForce 6600GT (problem?)
[problem]exproler.exe ??
ASUS P5N-E i Pamięci PATRIOT błądy ramu i zawiechy
Problem z instalacją XP
Przyciemnianie diody LED
pilne szukam ster. do asus p5 sd1-fm2 pl. glowna
pilne szukam ster. do asus p5 sd1-fm2 pl. glowna
więcej
eMule
Darmowe programy
Zasilacz Silverstone Strider Series ST46F
Data publikacji: 2006-03-06

Zasilacz SilverStone to duża moc, za duże pieniądze.

Coraz większe znaczenie podczas zakupu i składaniu komputera, ma jakość zasilacza komputerowego. Czasy, (choć nie tak odległe), kiedy to kupowaliśmy najtańszy zasilacz, sugerując się tylko i wyłącznie napisem na tabliczce określającym moc w Watach, przeminęły. Dziś coraz większą uwagę zwracamy w nim na jakość wykonania podzespołów użytych do budowy i bezpieczeństwo, jakie on zapewnia. Producenci urządzeń PSU, (Power Supply Unit) prześcigają się w wymyślaniu coraz to nowszych ( lepszych – choć nie zawsze) rozwiązań technologicznych, które zapewnią nam maksimum bezpiecznej pracy i wygodę użytkowania komputera. Dzisiejsze zasilacze prezentują coraz doskonalszą formę wykonania - wysoka jakość wykonania, wraz z atrakcyjnym designem i bardzo dobrymi parametrami technicznymi, mają za zadanie przyciągnąć klientów.

Spis treści

Wstęp

Dziś chciałbym zaprezentować jeden z takich zasilaczy, a mianowicie zasilacz firmy SilverStone Faniess ST46F z serii Strider. Rzućmy więc okiem na naszego dzisiejszego bohatera. Zasilacz dostarczany jest w dośc ładnym kartonowym pudełku. Oprócz samego zasilacza otrzymujemy, również śrubki montażowe, przewód zasilający, a także, (co z jednej strony można zaliczyć na plus, ale ewidentnym niedopatrzeniem jest brak języka polskiego) instrukcje obsługi, (a w zasadzie ulotkę reklamową), w której zostały opisane, (oprócz właściwości samego zasilacza) także wszystkie dostępne w nim wtyczki – począwszy od molexa, a skończywszy na zasilaniu płyty głównej. Wszystkie przewody zostały doskonale przedstawione, (fotka niżej), co jest dużym plusem. Całość jak widać jest dość ciasno upakowana.


Całośc jak widać, jest dość ciasno upakowana w pudełku.


Wtyczki zostały świetnie opisane w instrukcji.

Po wyjęciu z opakowania, oczom naszym, ukazuje się raczej standardowa konstrukcja (w zasadzie w tej kwestii, nie wymyślono na razie nic nowego). Uwagę zwraca bardzo duża wiązka przewodów, (o których za chwilkę) oraz, co z pewnością ucieszy estetów i fanów modingu – grafitowy kolor, dodatkowo pokryty lustrzaną powłoką.


Zasilacz prezentuje się okazale.

Jak widać na zbliżeniach, podobnie jak ma się to z obudowami tej firmy, producenta cechuje niezwykła dbałość i wszelkie szczegóły i detale. Wszystkie krawędzie zostały dokładnie wyszlifowane i lekko zaokrąglone, a elementy idealnie dopasowane.


Dbałość o szczegóły to jedna z cech SilverStonea.

Jako „system chłodzący”, producent zastosował duży, 12 centymetrowy wentylator, produkcji Adda, (marki produkującej coolerki m.in.: dla Chiefteca) zaś tylna ścianka, w celu lepszego przepływu powietrza, jest ażurowa. SilverStone, chwali system wentylacji jako inteligentny – wentylator w zależności od wytwarzanego w środku PSU ciepła, zmniejsza lub zwiększa obroty. Realnie patrząc jednak „wynalazek” ten sprawuje się nienajlepiej – po kilkunastu minutach pracy, (gdy komputer nie jest jeszcze dostatecznie rozgrzany) wentylator daje o sobie znać (te „22dBA minimum”, o których wspomina producent, to faktycznie minimum – cooler hałasuje znacznie głośniej, i aż prosi się o zwolnienie obrotów, lub wymianę na coś innego).


Wielki wentylator zapewnia wielki przepływ powietrza, zostało to jednak okupione zwiększoną głośnościa.

Jak napisałem wcześniej zasilacz posiada „dużą” wiązkę przewodów, biegnących od niego. Rodzaj dostępnych złączy, nie jest specjalnie wyszukany – znajdziemy tam wtyczki takie jak:

  • 8 wtyczek typu molex
  • 4 złącza zasilające serial ATA
  • 2 złączki FDD
  • 1 wtyczkę 12V (do zasilania płyty głównej)
  • 1 złacze ATX2.0 24 pinowe (jednak dzięki odłączanej 4 pinowej wtyczce, także użytkownicy starszych płyt ze złączem 20 pinowym, mogą korzystać z zasilacza)
  • 1 złącze 3 pinowe, kontrolera obrotów wentylatora (podłączany do płyty głównej)

Jedyne, czego zabrakło, to nowoczesnego złącza 6 pinowego do zasilania kart graficznych na portach PCI Express. Mimo wszystko nie ma na co narzekać, gdyż ilość dostępnych wtyczek zaspokoi nawet użytkownika obudowy big tower, wypchanej po brzegi dyskami, czy napędami optycznymi. Przewód ATX oraz wtyczka 4 pinowa zostały zapakowane w estetyczne, czarne oplotki na kable, (co zresztą jest standardem w zasilaczach tej klasy) zaś pozostałe przewody, spięto jedynie plastikowymi opaskami - czepiam się na siłę, ale szkoda, że te opaski nie są czarne, choć oczywiście marzeniem byłoby, aby wszystkie przewody były ‘opasane” takimi samymi oplotami.


Oploty na główne przewodu PSU, to w zasilacz tej klasy standard.

Ciekawym i użytecznym dodatkiem, jest możliwość odczytu prędkości obrotowej, wentylatora w zasilaczu – odpowiednia wtyczka, (do podłączenia do płyty głównej) została wyprowadzona poza zasilacz. Patrząc na długości kabli biegnących od zasilacza, nie można zbytnio narzekać, gdyż przewody posiadają odpowiednia długość (Długość przewodu ATX - 50cm, przewodów Molex - 90cm, Sata - 75cm oraz FDD - 90cm), tak więc można zamontować go nawet w większych obudowach.

Parametry, jakie oferuje zasilacz są poprawne (bardzo dobre można powiedzieć, co widać zresztą na tabliczce znamionowej, na zdjęciu), zaś wyposażenie go w dwie linie napięciowe 12V, pomoże na pewno w utrzymaniu stabilnych parametrów podczas zasilania komputera.


Wszystko jest doskonale opisane.

Zasilacz jest oczywiście zabezpieczony przed przeciążeniem, przypadkowymi spadkami napięcia, zwarciami, oraz przed przegrzaniem. Maksymalna moc wynosi 460W, maksymalne obciążenia dla linii +3.3V i +5V wynosi 210W, zaś maksymalne obciążenie dla +12V to 250W. Dodatkowo (jak wspominałem wyzej), producent wyposażył swój produkt, w dwie linie zasilające 12V – odpowiednio 14A i 15A dla każdej z dwóch linii.

W środku raczej standardowo. Zastosowanie tak dużego (12cm, 25mm wysokości) wentylatora, wymusiła na producentach pewne ukierunkowania, co do zagospodarowania miejsca w środku – produktowi daleko do ścisku panującego choćby u Tagana. Dwa, choć niewielkie aluminiowe radiatory (dodatkowo dziurkowane), w połączeniu jednak z dużym coolerem, doskonale radzą sobie z odprowadzaniem ciepła ze środka PSU. Wewnątrz również daje o sobie znać dbałość producenta o wykonanie, wszystko jest dobrze przymocowane (nie ma latających i kiwających się elementów), zaś elementy mogące doprowadzić do zwarcia, są doskonale zaizolowane.


W środku raczej bez rewelacji.

Procedura testowa

Czas najwyższy na przetestowanie naszego zawodnika. Zaczniemy od ustalenia procedury testowej, która przedstawiać się będzie następująco:

  • Rozgrzanie zasilacza (40 minut)
  • Odczyt napięć w spoczynku
  • Test #1 (SuperPI z maksymalnym blokiem danych 32MB - odczyt napięć w trakcie testu)
  • Test #2 (Sisoft Sandra 2004, „Burn-in Wizard test” - odczyt napięć w trakcie testu)
  • Przerwa (10 minut)
  • Test #3 (jednocześnie działające: SuperPI z maksymalnym blokiem danych, Sisoft Sandra 2004 „Burn-in Wizard test”, oraz 3dmarkiem2003 - odczyt napięć w trakcie testu)

Do pomiaru napięcia wykorzystam dwa multimetry Maxcom MX 620 (uprzednio skalibrowane na zasilaczu laboratoryjnym). Odczytu napięć, dokonywałem dwoma miernikami, (model jak wyżej) z dwóch różnych wtyczek, na dwóch oddzielnych wiązkach przewodów, na zakresie 20V DC. Dodatkowo (oprócz standardowo sprawdzanych napięć +3.3V, +5.0V i +12V), postanowiłem sprawdzić, jak zachowuje się napięcie +7V. Nie jest ono zwykle wykorzystywane w komputerze, nie mniej jednak, osoby chcące wyciszyć swój komputer, stosują go do podłączenia wentylatorów, w celu obniżenia ich obrotów. W przypadku trzech pierwszych linii zasilających, (+3.3, +5V, i +12V) dopuszczalnym, maksymalnym wahaniem napięcia, jakie przewiduje norma ATX, jest odchylenie rzędu 5% od napięcia wzorcowego, czyli dla poszczególnych linii wartości przedstawiają się następująco:

  • Dla linii +3.3V - 3.14 - 3.47V
  • Dla linii +5V - 4.75 - 5.25
  • Dla linii +12V - 11.40 - 12.60V

Jak pisałem wyżej linia +7V, nie jest standardowo wykorzystywana, tak więc dla tego napięcia nie są przewidziane żadne normy. Napięcie to będzie przedstawione jedynie w celach poglądowych (nie będzie brane pod uwagę).

Platforma testowa, przedstawia się następująco:

Płyta główna: Gigabyte GA-7N400-L
Procesor: AMD Athlon 2400+ (2GHz, 166x12,5)
Chłodzenie procesora: Spire WhisperRock IV
Karta grafiki: Leadtek WinFast A6600 TD (480Mhz\650Mhz)
Chłodzenie grafiki: Pentagram Freezone XC-70 Alu
Pamięć RAM: 2 x 512MB DDR400 Twinmos (2.0-2-2-6, 166MHz)
Dyski twarde: 2 dyski Seagate Barracuda 120GB 7200.9, Maxtor DiamondMax 8 40GB
Napędy optyczne: DVD RW NEC-3540A
Obudowa: Chieftec Bravo BG-01B-B-SL ATX Midi tower
Inne: 2x Arctic FanPro TC, Titan Dhj90 (90x90mm), 2 podwójne katody Sunbeam
Platforma sprzętowa

Pomiar napięć

W pierwszej kolejności zobaczymy jak zachowują się napięcia w spoczynku – uruchomiony jest sam Windows, bez zbędnych aplikacji obciążających system. Zasilacz był rozgrzewany przez 40 minut.


Napięcia zasilacza w spoczynku [IDLE].

Napięcia są bardzo przyzwoite i stabilne (mieszczą się w normie) – na każdej z linii, nie występują praktycznie nawet najmniejsze wahania, jeśli takowe się zdarzają, to są niewielki i wynoszą +/- 0.01V.

Kolejnym testem, będzie sprawdzenie napięć, podczas działania programu SuperPI (program wykonujący obliczenia, obciążające procesor 100%). Wyniki przedstawiają się następująco:


Test z uruchomionym programem SuperPI.

Jak widać, napięcia również nie pozastawiają wiele do życzenia, jedynie na linii +12V zaobserwowaliśmy większy spadek napięcia (o 0.04V, w stosunku do pracy w IDLE), to jednak również nie wybiega poza normę ATX. Pozostałe napięcia zanotowały niewielki spadek – linia +3.3V o 0.02V, zaś linia +5V o 0.01V (napięcia +7V nie biorę pod uwagę).

Pora na kolejny test – tym razem skorzystam z programu Sisoft Sandra, w wersji 2004. Jako programu testowego wykorzystam wbudowany w Sandrę, moduł Burn-in Wizard. Przyjrzyjmy się wynikom:


Test modułem Burn-in Wizard programu Sisoft Sandra 2004.

Kolejny raz produkt SilverStone mile nas zaskoczył. Napięcia, pomimo obciążenia nadal są bliskie ideałowi. Największy skok napięcia ma miejsce na linii +12V, (0.06V), zaś na pozostałych kształtują się – linia +3.3V (spadek o 0.03V), linia +5V (spade o 0.02V). Nadal są one jednak zgodne z normą.

Ostatnim testem, będzie połączenie powyższych dwóch programów, oraz dodatkowo, zostanie uruchomiony działający w tle program 3Dmark2003 – wszystkie opcje graficzne zostały ustawione na maksimum). Wyniki są następujące:


Test programami: SuperPI, modułem Burn-in Wizard programu Sisoft Sandra 2004 oraz 3dmark2003.

Jak widać na wykresie powyżej, kolejny raz zasilacz ST46F, stanął na wysokości zadania. Napięcia cały czas mieszcza się w w normie ATX. Największy skok zanotowaliśmy na linii +12V (różnica między IDLE, a wynikiem tego testu wynosi 0.08V), zaś na pozostałych liniach występuje obniżenie napięcia w granicach 0.03V na linii +5V, oraz 0.06, na linii +3.3.

Podsumowanie

Prawdę powiedziawszy, byłem zaskoczony (mile), wynikami testu. Zasilacz okazał się niezwykle stabilny i pomimo zastosowania różnych testów, spełniał swoje zadania w 100%. Stawia to produkt SilverStonea, na równi z najlepszymi zasilaczami na rynku. Jedyny mankament to cena testowanego produktu – 349zł to bardzo dużo, lecz jakość wykonania i bezpieczeństwo, jakie ten zasilacz zapewnia, rekompensują jego cenę, zaś duża moc, i aż trzyletnia gwarancja producenta, tylko o jego zakupie przesądzają.

Sprzęt do testów dostarczyła firma:

Connect z Warszawy (www.connect.pl)



Autor: Bartek 'Wreq' Adamus
Odsłon: 7885
Statystyki