Każdy z zasilaczy, zostanie przetestowany w ten sam, identyczny sposób (szczegółowa procedura testowa poniżej). Zostanie
również zmierzone natężenie dźwięku, wytwarzane przez każdy z testowanych produktów. Zapraszam do lektury artykułu.
Procedura i platforma testowa...
Testy wszystkich zasilaczy zostaną przeprowadzone na zbudowanym przeze mnie stanowisku testowym (fotki poniżej). Umożliwia
ono obciążenie PSU (Power Suply Unit), mocą maksymalną 495W (wcześniej była to moc 520W). Stanowisko zostało zbudowane
w oparciu o rezystory wysokiej mocy typu RH (RH - 10, 25, 50 i 100), chłodzone przez dwa duże radiatory, i dodatkowo
"dochładzane" coolerem Arctic. Stanowisko zostało również wyposażone w zabezpieczenia, chroniące zasilacz przed
ewentualnymi skutkami testów. Całość jest wykonana w formie modułów, co w wypadku awarii jakiegoś komponentu\elementu,
umożliwia jego bezproblemową wymianę, bez potrzeby rozbierania całości. Do pomiarów zostaną wykorzystane dwa multimetry
Maxcom MX 620, skalibrowane podobnie jak i samo stanowisko na zasilaczach laboratoryjnych (dzięki uprzejmości ATH), z
zakresem pomiarów ustawionym na 20V DC. Pomiary napięcia zostaną dokonane w dwóch różnych miejscach – pierwsze miejsce to
punkt na stanowisku testowym (służące do odczytu napięć - fotki poniżej), zaś drugie miejsce to wiązka przewodów biegnąca
bezpośrednio z zasilacza (dla napięć +5V i +12V są to wtyczki typu molex, zaś dla napięcia +3.3V jest to wtyczka typu
ATX). Obciążenie dla każdej z linii jest ustalane poprzez odpowiednie ułożenie zworek, które w najbliższym czasie zostaną zastąpione potencjometrami.

Stanowisko testowe zasilaczy

Stanowisko testowe zasilaczy
Wszystkie testowane zasilacze zostaną najpierw rozgrzane (przez około 30 minut), poprzez podłączenie do nich obciążenia o
mocy łącznej 140W (odpowiednio po 40W dla linii +3.3V i +5V, oraz 60W dla linii +12V). Po tym czasie rozpoczną się właściwe
testy – pierwszym będzie praca w spoczynku, łączne obciążenie podpięte do każdego z zasilaczy wyniesie 200W - jest to moc
jaką pobiera standardowy zestaw komputerowy podczas pracy w spoczynku (co zostało zmierzone), zaś sam test będzie trwał przez
okres jednej godziny. Drugi test, będzie polegał na obciążeniu każdego z testowanych zasilaczy łączną mocą 315W, przez okres
1 godziny, po czym odczytane zostaną napięcia na każdej z linii zasilających. Po 10 minutowej przerwie, przyjdzie czas na
ostatnie zadanie, podczas którego każdy z zasilaczy będzie pracował pod obciążeniem, jakie producent podaje na tabliczce
znamionowej produktu. Czas trwania tego testu, w odniesieniu do poprzednich zostanie zwiększony, i wyniesie 2 godziny. Po tym
czasie zostaną odczytane napięcia.
Dodatkowo dokonam również sprawdzenia, z jaką maksymalną głośnością pracują coolery chłodzące zasilacz. Po upływie jednej
godziny od czasu rozpoczęcia ostatniego z testów, zostanie zmierzone natężenie dźwięku każdego z zasilaczy. Do testów
zostanie użyty miernik firmy Brüel & Kjar typu 2221 (fotki poniżej).

Miernik poziomu natężenia dźwięku

Miernik poziomu natężenia dźwięku
W przypadku linii zasilających (+3.3, +5V, i +12V), dopuszczalnym, maksymalnym wahaniem napięcia, jakie przewiduje norma
ATX 2.03 jest odchylenie rzędu 5% od napięcia wzorcowego, czyli dla poszczególnych linii wartości te przedstawiają się
następująco:
Dla linii +3.3V - 3.14 - 3.47V
Dla linii +5V - 4.75 - 5.25
Dla linii +12V - 11.40 - 12.60V
Najważniejsze parametry każdego z testowanych produktów, przedstawiają się następująco:

Hunktkey HK-400AP
Pierwsze co przykuwa uwagę, to jaskrawo-pomarańczowe pudełko w jakim dostarczany jest zasilacz. W środku oprócz samego
zasilacza zapakowanego w bąbelkowy woreczek znajdziemy również: kartę gwarancyjną, przewód zasilający, oraz śrubki montażowe,
czyli krótko mówiąc nic ponad standard. Zasilacz chłodzony jest przez duży, 140mm wentylator z automatycznym regulatorem
obrotów, co zapewnia mu praktycznie bezgłośną pracę (wyniki poniżej). Całość wykonana jest bez zarzutu,
wszystkie elementy są dobrze spasowane, zaś rogi zaokrąglone. Oploty znajdują się jedynie na przewodach zasilających płytę
główną. Jak na produkt tej klasy, zasilacz posiada rozbudowane okablowanie, i dysponuje pokaźną liczbą wtyczek, które
dodatkowo posiadają pozłacane złącza:
1 złącze ATX 20\24 - pin
1 złacze ATX12V 4 - pin
2 złacza typu floopy
7 złączy molex
2 złącza serial-ATA
1 złącze 6-pin do zasilania kart graficznych PCI-E

Hunktkey HK-400AP.

Hunktkey HK-400AP.

Hunktkey HK-400AP.

Hunktkey HK-400AP.

Hunktkey HK-400AP.
Antec TruePower 2.0 TPII-430P
Firma Antec najbardziej znana jest z produkcji obudów komputerowych, które cechuje bardzo dobra jakość, ale niestety tez i
wysoka cena. Podobnie jest z zasilaczem, który otrzymałem do testów - TPII-430P, z serii TruePower 2.0. Sam zasilacz cechuje
się wręcz perfekcyjnym wykonaniem, wszystkie elementy są doskonale do siebie dopasowane, zaś krawędzie zaokrąglone. Kolor
zasilacza jest standardowy - czyli szary, jedyne co wyróżnia go wśród innych podobnych konstrukcji, to złoty kolor grilla.
Całość chłodzona jest przez 120mm wentylator, z automatyczną kontrolą obrotów, który nawet pomimo dużego obciążenia
zasilacza, pozostaje praktycznie niesłyszalny (wyniki poniżej). Produkt został wyposażony w aktywny
układ PFC. Okablowanie również nie pozostawia wiele do życzenia. Mamy tutaj:
1 złącze ATX 20\24 - pin
1 złacze ATX12V 4 - pin
2 złacza typu floopy
5 złączy molex
4 złącza serial-ATA
1 złącze 6-pin do zasilania kart graficznych PCI-E
2 złącza "Fan Only Molex" - służą one do podłączania wentylatorów
W pudełku, oprócz samego zasilacza, znajdziemy tylko przewód zasilający, śrubki montażowe, oraz instrukcję obsługi - czyli
niezbędne minimum. Podobnie jak w produkcie Huntkeya, oplotki znajdują się jedynie na przewodach zasilających, co jak na owe
czasy jest standardem, jednak patrząc na klasę zasilacza (jak i jego wysoką cenę), oczekiwałem czegoś więcej.

Antec TruePower 2.0 TPII-430P.

Antec TruePower 2.0 TPII-430P.

Antec TruePower 2.0 TPII-430P.

Antec TruePower 2.0 TPII-430P.

Antec TruePower 2.0 TPII-430P.
Seasonic S12-430
Zasilacz dostarczany jest w ładnym kartonowym pudełku, w które (co jest niezwykle przydatne) producent wmontował uchwyt,
co bardzo ułatwia transport. Zasilacz wykonany jest bardzo starannie, zaś sama obudowa polakierowana została proszkowo, na
elegancki czarny matowy kolor. Producent dodaje dość bogate wyposażenie dodatkowe, wśród którego oprócz standardowego kabla
zasilającego, instrukcji obsługi i śrubek montażowych, znalazł się także, zestaw dwóch plastikowych oplotów na przewody,
opaski zaciskowe, oraz uchwyt na przewody. Dodatkowo otrzymujemy również przejściówkę do zasilania trzech wentylatorów (2 x
5V i 1 x 12V), poprzez złącze molex, oraz naklejkę na obudowę. Za chłodzenie odpowiada 120mm wentylator, z automatyczną
kontrolą obrotów. Okablowanie jest standardowe jak na dzisiejsze czasy, jednak największym niedopatrzeniem producenta, jest
brak złącza do zasilania kart PCI-E. W zasilaczu tej klasy (i mocy), to niedopuszczalne. Sama ilość złącz przedstawia się
następująca
1 złącze ATX 20\24 - pin
1 złacze ATX12V 4 - pin
1 złacze EPS12V 8 - pin
2 złącza typu floopy
5 złączy molex
2 złącza serial-ATA
Drugą wadą (nie aż tak znaczącą) jest brak oplotów na przewodach, jednak dzięki dołączonym opaskom i plastikowym oplotom,
możemy ułożyć sobie kable wedle własnego uznania. Cieszy natomiast możliwość monitorowania obrotów wentylatora - producent
dołączył odpowiedni przewód z 3 pinową końcówką.

Seasonic S12-430.

Seasonic S12-430.

Seasonic S12-430.

Seasonic S12-430.

Seasonic S12-430.
Aerocool AeroPower II
Produkt dostarczany jest w pudełku, które jest identyczne dla całej serii zasilaczy. W środku znajdziemy jedynie przewód
zasilający, oraz śrubki montażowe. Zabrakło instrukcji obsługi, jednak nie jest to znacząca wada. Sam zasilacz, skierowany
jest do osób które oprócz stabilnej pracy komputera, wymagają od niego także ładnego wyglądu. Lustrzana powierzchnia, jak i
srebrne łopatki wentylatorów chłodzących, tworzą razem elegancką całość. Dużym plusem dla producenta, jest zastosowanie
oplotów (w kolorze białym) na wszystkie przewody wychodzące z zasilacza. Bardzo dobrym rozwiązaniem, są molexy typu EZ-Grip,
które bardzo ułatwiają wyjmowanie złącza zasilania. W przeciwieństwie po opisywanych wyżej produktów, zasilacz Aerocool
wyposażony jest w dwa 80mm wentylatory chłodzące, które pomimo zastosowania automatycznej kontroli obrotów, generują
największy hałas wśród testowanych przeze mnie PSU. Ilość zastosowanych złączą jest imponująca, jednak całość psuje jedna
znacząca (jak dla mnie) wada. Producent umieścił na jednej wiązce przewodów, zbyt dużą ilość złączy molex (4 sztuki), co może
bardzo utrudnić odpowiednie rozmieszczenie przewodów. Sama zaś liczba i rodzaj złącz, przedstawiają się następująco:
1 złącze ATX 20\24 - pin
1 złacze ATX12V 4 - pin
1 złącze AUX 6 – pin
2 złącza typu floopy
8 złączy molex
2 złącza serial-ATA

Aerocool AeroPower II.

Aerocool AeroPower II.

Aerocool AeroPower II.

Aerocool AeroPower II.

Aerocool AeroPower II.
Testy i wyniki
Test zaczniemy od rozgrzania zasilacza - przez 30 minut będzie pracował pod obciążeniem o mocy 140W (odpowiednio po 40W
dla linii +3.3V i +5V, oraz 60W dla linii +12V).
TEST #1
Pierwszym test, będzie polegał na sprawdzeniu jak zasilacze sprawują się podczas niewielkiego obciążenia, którego łączna
moc wyniesie 200W (co odpowiada typowemu zestawowi komputerowemu, pracującemu w spoczynku). Test będzie przeprowadzony przez
okres jednej godziny, po czym nastąpi odczyt napięć.
Wyniki pierwszego testu (dla każdej z linii zasilających), przedstawiają się następująco:



Jak widać z powyższych tabeli, napięcia w każdym z testowanych produktów są bardzo dobre. Nie jest to nic specjalnego, gdy
obciążenie nie jest duże, tak więc każdy z testowanych produktów pomyślnie przeszedł ten test. Wszystkie napięcia oczywiście
mieszczą się w normie ATX. Na pochwałę zasługuje produkt Antec'a, którego napięcia: +3.3V i +12V, są bliskie ideałowi
(różnica między napięciem zmierzonym, a wzorcowym, to 0.01V dla linii +3.3V i 0.02V dla +12V). Na pochwałę zasługuje również
Huntkey (różnica to tylko 0.01V dla linii +12V)
TEST #2
Podczas drugiego z kolei testu, do każdego z zasilaczy zostanie podpięte obciążenia o łącznej zmierzonej mocy, wynoszącej
315W. Test będzie trwał przez okres jednej godziny, po czym nastąpi odczyt napięć
Wyniki przedstawiają się następująco:



Podczas kolejnego z testów, można zauważyć większe spadki napięć, zwłaszcza na liniach +5V i +12V. Największy spadek (w
stosunku do wartości napięć z poprzedniego testu) na linii +5V zanotował Aerocool - różnica wyniosła aż 0.17V,
napięcie pozostało jednak stabilne i nie było jakiś większych skoków. Pozostałe zasilacze zanotowały spadki w granicach, od
0.9V - Huntkey i Seasonic, do 0.13V - Antec. Wszystkie napięcia pozostają w normach.
Na linii +12V, spadki napięcia również były najbardziej zauważalne. W stosunku do poprzednich wyników (praca w spoczynku),
największy spadek zanotował zasilacz Aerocool oraz Seasonic - odpowiednio 0.14V i 0.18V różnicy w stosunku do
poprzedniego wyniku. Pozostałe zasilacze zanotowały spadki wynoszące, o.8V dla Huntkeya i 0.9V dla produktu
Antec'a. Wyniki mieszczą się nadal w normach ATX.
TEST #3
Podczas ostatniego z testów każda z jednostek zasilających, zostanie obciążona mocą, jaka podana jest na tabliczce
znamionowej (moc pod jaką sprzedawany jest zasilacz). Test będzie trwał przez okres dwóch godzin (poprzedzi go 10 minutowy
odpoczynek po poprzednim teście), i zostanie zakończony odczytem napięć (dla pewności, test ten został powtórzony dwukrotnie
- podczas drugiego podejścia, zmniejszyłem jednak czas trwania do jednej godziny). Dodatkowo, w połowie testu (po upływie
jednej godziny), zostanie sprawdzone natężenie dźwięku, jaki wydobywa się z każdego z zasilaczy. Do pomiarów zostanie
wykorzystany miernik firmy Brüel & Kjar typu 2221.
Hunktkey HK-400AP - 400W
Antec TruePower 2.0 - 430W
Seasonic S12 - 430W
Aerocool AeroPower II- 450W
Wyniki ostatniego testu przedstawiają się następująco:
Linia +3.3V



Linia +5V



Linia +12V



Jak widać z powyższych wykresów, także i podczas tego zadania, wszystkie testowane zasilacze wypadły dobrze. Napięcia mimo
dużego obciążenia pozostały stabilne, zaś wahania (jeśli występowały) były niewielki i maksymalnie wynosiły 0.01V. Wszystkie
odczytane napięcia mieściły się w normie ATX.
TEST #4 POZIOM NATĘŻENIA DŹWIĘKU
Odczyt natężenie dźwięku, wydawanego przez systemy chłodzenie wentylatorów, został zmierzony przy pomocy miernika firmy Brüel & Kjar typu 2221, w zamkniętym pomieszczeniu o wymiarach: 2.5m x 3.4m x 2.3m. Odległośc między czujnikiem miernika, a obudową zasilacza wynosi 20cm. Do wyniku testowanych zasilaczy, dodatkowo dołożyłem wyniki mojego domowego PSU - Chiefteca 1136H DF, który standardowo jest wyposażony w dwa 80mm coolery (bez zmiany wentylatorów, pracuje niczym suszarka do włosów), a także 400W Codegena, chłodzonego jednym 80mm wentylatorem. Wyniki przedstawiają się następująco:

Jak widać z powyższego wykresu, najlepszym wynikiem może poszczycić się zasilacz Huntkey co zresztą nie dziwi, gdyż jako jedyny z pośród testowanych zasilaczy, wyposażony jest w bardzo duży 14cm wentylator. Także dwa pozostałe PSU z dużymi, 120mm wentylatorami wypadły rewelacyjnie. Produkty te, można uznać za naprawdę ciche. Najgorzej wypadł produkt Aerocoola - jego schładzaniem zajmują się dwa 80mm wentylatory, które "produkują" największy hałas.
Podsumowanie
Powyższe testy które przeprowadziłem, nie utwierdziły mnie w przekonaniu, który z zasilaczy jest najbardziej opłacalnym
przedsięwzięciem. Każdy z testowanych produktów posiada szereg zalet, a wady, jeśli już występują są niewielki, i nie
wpływają negatywnie na odbiór produktu. Wszystkie PSU pomyślnie przeszły postawione przed nimi zadania, napięcia mimo
katowania ich kilkoma różnymi obciążeniami pozostały stabilne (nawet bardzo stabilne), a przede wszystkim mieściły się w
normie ATX. Dowodzi to, że producenci coraz większą wagę przykładają do jakości swoich produktów. Również wygląd i ogólna
jakość wykonania testowanych zasilaczy stoi na bardzo wysokim poziomie, wszystkie elementy są doskonale dopasowane i
wykonane, widać wręcz dbałość o nawet najmniejsze detale. Jedyne, niewielkie zastrzeżenie, można mieć co go hałasu wydawanego
przez produkty które testowałem, po kilku godzinach testów, odgłosy dawały się już mocno we znaki, jednak i na tym polu widać
już znaczącą poprawę.
Podsumowując, do standardowej na obecne czasy konfiguracji, w zupełności wystarczy zasilacz Huntkey. W bardziej rozbudowanych zestawach, z powodzeniem (i sporym zapasem mocy) wystarczą zasilacze Antec oraz Seasonic, jednak ze względu na cenę (Antec - 369zł, Seasonic - 329zł), bardziej skłaniałbym się ku temu drugiemu (Seasonic). Ostatni z produktów, zasilacz Aerocool, polecam do najbardziej rozbudowanych zestawów gdzie sprawdzi się znakomicie, zaś cena tego PSU jest na tyle zachęcająca (219zł), że warto rozważyć jego zakup.
Sprzęt do testów dostarczyła firma:
Zenfist Sp. z o.o. z Wrocławia

Zenfist Sp. z o.o.
ul. Objazdowa 75
54-513 Wrocław
Tel.: 071 349 9000
http://zenfist.pl
sklep@zenfist.pl